środa, 17 czerwca 2015

Czapki czerwcowe i szydełkowa parasolka :-)

Czerwiec to nie jest dobry miesiąc na dzierganie i blogowanie jak dla mnie. Tyle się dzieje, lato się zbliża, ciepło i wakacyjnie wokół. Wolne chwile ostatnio poświęcamy kajakowaniu i podróżowaniu. A zbliżający się weekend będzie moim drugim od początku maja spędzonym w domu (choć kajaków też nie zabraknie :-) ). Lubię ten "sezon" i to tempo, chociaż czasami bywam zmęczona, gdy wracam z pracy i widzę ciągle tą samą niewypakowaną/przepakowaną torbę i stertę prania :-)

Ale mimo to, albo dzięki temu powstały dwie czapki czerwcowe które były prezentem ślubnym dla Kuzynki i Jej Męża (wspaniały czerwcowy, przedłużony weekend na wsi z tradycyjnym weselem - dziękuję!).

Ach - można latem robić czapki? Wiecie, że to już moja 20 i 21 czapka w wyzwaniu 12 czapek w 1 rok?! Chyba nigdy nie przestanę!







Poza czapkami chciałam Wam pokazać również przepiękną szydełkową parasolkę, którą moja Ulubiona Ciocia (ta dokładnie, która mnie dziergać nauczyła) zrobiła dla swojej Córki na ten właśnie ślub :-)



Ukradłam ją na chwileczkę, żeby zrobić kilka zdjęć. Jest bajecznie piękna i na pewno będzie wspaniałą ślubną pamiątką!



Pozdrawiam ciepło i słonecznie!


20 komentarzy:

  1. Czapki jak zwykle cudowne :)) Zaraziłaś mnie tymi żakardami i muszę nauczyć się je robić, żeby wyglądały tak pięknie, a nie jako-tako ;) A parasolka jest cudowna! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja trzymam kciuki! Z żakardami u mnie było tak, że po prostu chciałam je robić i zaczęłam. Każda kolejna czapka, czy rękawiczki wychodziły coraz lepiej :-) Dzięki!

      Usuń
  2. O jakie ładne te żakardowe czapki. Podziwiam Cię, bo kiedyś próbowałam dziergać tą metodą sweterek i utknęłam w plątaninie nitek.
    A ciocia ma złote ręce!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tylko raz spróbowałam zrobić czapkę w której w jednym rzędzie było więcej niż 2 nitki. Spróbowałam i wiem, że nigdy więcej. A do dwóch nitek się można szybko i łatwo przyzwyczaić :-)

      Usuń
  3. Piękna czapka i parasolka też cudna. Zdolną masz Ciocię ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. No to już sama nie wiem, co bardziej podziiwać :)))). Twoje czapki zawsze mnie zachwycają, a parasolka - cudeńko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Pięknie dziękuję :-)

      Usuń
  5. Piękne te czapy, takie mają radosne kolory, letnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolorki może letnie, ale czapki za bardzo się na tą porę nie nadają. Są wełniane i muszę poczekać na chłodniejsze dni :P

      Usuń
    2. Zdaję sobie z tego sprawę, ale za to będzie trochę lata w zimie, bardzo to fajne

      Usuń
  6. Każda czapka tak piękna, że ... czapki z głów:) Niezmiennie podziwiam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. jeju jak Ty to robisz? gdybym miała się zdecydować na którąkolwiek z Twoich czapek to chyba bym nie umiała podjąć decyzji :)) cuda CUDA!!!
    pozdrawiam i zapraszam na skrominutkie candy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :-) przyznam nieskromnie, że również nie wiem, którą lubię najbardziej! Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  8. Piekne czapki a parasolka wspaniała!

    OdpowiedzUsuń
  9. Same wspaniałości. Podziwiam i pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zachwycające! I czapeczki i parasolka!

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne, radosne czapki,fajny prezent! Z taką parasolką Panna Młoda to dopiero zadała szyku! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń